Breathing without an Oxygen

Kolejny stary kawałek. Gatunek – chyba chillout. Jak zwykle – nic specjalnego, ale to chyba pierwsza spokojniejsza nuta, na którą poświęciłem trochę więcej czasu i która mi się udała. Może komuś się akurat spodoba 😉

Jeżeli chcesz pobrać kawałek na dysk, to leży sobie na last.fm.

PS: Wiem, że tytuł jest dość dziwny, ale nazwy do utworów zawsze dobierałem dość losowo. Na początku robienia kawałka każdy tytuł jest w formacie: „rok_miesiąc_dzień”, ale publikowanie z tytułami takich jak 2008_08_22 nie było tym, czego chciałem, więc w ruch szły losowe słowa z angielskiego 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *